Marchewkowa owsianka z kokosem

Jako dziecko owsiankę kojarzylam z właściwie tylko z kleistą papką, ktorą powinno sie jeść, bo jest zdrowa... Podobnie, o ile nawet nie gorzej było z kisielem z siemienia lnianego. Z czasem, po wielu próbach i modyfikacjach przepisów zaczęłam doceniać oba te składniki. Ba, nawet regularnie eksperymentować z nimi w kuchni!

Poniżej dla odmiany owsianka w wersji nieowocowej, co najmniej równie smaczna co jej owocowe odpowiedniki.

Składniki (1 porcja)


  • 40 g płatków owsianych zwykłych

  • 200 ml mleka roślinnego (najlepiej kokosowe coby być smakowo konskekwentnym ;) )

  • 1 średniej wielkości marchewka (starta)

  • 1 łyżka siemienia lnianego

  • 1 suszony lub świeży daktyl

  • 1 łyżeczka mąki kokosowej i/lub 1 łyżka wiórków kokosowych

  • opcjonalnie 1 łyżeczka miodu lub innego płynnego słodzidła, płatki kokosowe, orzechy do posypania


Sposób przygotowania


Płatki owsiane, siemię lniane, posiekany daktyl oraz dużą część startej marchwi zalać mlekiem i gotować na małym ogniu przez około 15 minut (w razie potrzeby dodać wody tak, żeby owsianka nie przywierała podczas gotowania). Pod koniec gotowania wmieszać wiórki i/lub mąkę kokosową. Przełożyć do miseczki i udekorować pozostałą startą marchwią oraz płatkami kokosowymi i/lub orzechami (polecam tu włoskie dla syarlotkowego akcentu).


Smacznego! :)